Brak swobodnego dostępu do lekarza oraz strach przed opinią społeczną to dwie największe bariery w leczeniu osób cierpiących na zaburzenia psychiczne. A pomocy potrzebuje co czwarty Polak, w tym także dzieci i młodzież. Projekt tworzenia Środowiskowych Centrów Zdrowia Psychicznego to rewolucja w leczeniu – centra będą działać w każdym powiecie, siedem dni w tygodniu, przez całą dobę.

Kiedy pasażer czerwonego londyńskiego autobusu stroi dziwne miny, wymachuje rękami i coś do siebie bełkocze, nikt na niego nie zwraca uwagi, z wyjątkiem 5-letniej dziewczynki, która śmieje się i wskazuje go palcem. Wtedy jej mama mówi „Ten pan jest chory, kochanie, nie wolno się śmiać” i dziecko poważnieje. Niestety, w Polsce wytykanie palcami i śmiech to nadal powszechne reakcje, a etykieta typu „on był w psychiatryku” przykleja się już na zawsze, nawet jeśli był to jedynie krótki epizod. Zaburzenia psychiczne ciągle uchodzą za wstydliwą chorobę, toteż dotknięci nimi ludzie często nie zgłaszają się do lekarzy. Wiele osób nie ma takiej możliwości lub czasu na wielomiesięczne czekanie na wizytę. A w sporej grupie przypadków nie jest wcale potrzebny pobyt w szpitalu psychiatrycznym, lecz wystarczą inne formy pomocy, natychmiastowej i konkretnej.

Jak mówi Mariusz Panek, prezes Fundacji Wspierania Rozwoju Społecznego „Leonardo” z Krakowa, nasz obecny system wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi nie nadąża za tym, co się dzieje w świecie. – Dlatego w programie tworzenia Środowiskowych Centrów Zdrowia Psychicznego (ŚCZP) nie tylko przybliżamy usługę centrów do miejsca zamieszkania, ale też koncentrujemy tę pomoc na potrzebach chorujących osób. Łączymy usługi różnych resortów: zdrowia, opieki społecznej, szkolnictwa, żeby nie powielać zadań i odblokować system pomocy. Chodzi o to, aby człowiek otrzymywał kompleksową pomoc od momentu kryzysu do momentu powrotu do normalnego życia. Dzisiaj rzadko kto pyta, czego od życia chce sam chorujący, w którym kierunku chce podążać – dodaje Panek.

Pionierska Wieliczka

Pierwsze w Polsce środowiskowe centrum zdrowia psychicznego powiat wielicki zaczął tworzyć już w roku 2007. – Można taki system zbudować jeśli działa się zespołowo, w koalicji wielu instytucji – mówi Jacek Juszkiewicz, starosta powiatu wielickiego. – Koncepcję opracowali specjaliści z zakresu psychiatrii, a samorząd ją zrealizował. Podpisaliśmy porozumienie o współpracy ze szpitalem psychiatrycznym w Krakowie, rozbudowaliśmy i przystosowaliśmy nasze lokalne przychodnie. Kupiliśmy też karetki, bo chcieliśmy, aby to lekarz przyjeżdżał do pacjenta, a nie odwrotnie. Bardzo dobrym przykładem były dla nas doświadczenia włoskiego miasta Triest, z którym współpracujemy – podkreśla.

Czasem były problemy z akceptacją społeczną. – Kiedy połączyliśmy zespół szkół zawodowych licealnych ze szkołami specjalnymi, rodzice byli oburzeni. Teraz jednak widać, że to się udało, dzieci i młodzież żyją razem i pomagają sobie – wyjaśnia starosta wielicki.

Co jest, a co będzie

W samej Wielkopolsce 8% dzieci i młodzieży potrzebuje pomocy psychiatrycznej (667 280 osób), ale system publicznych usług psychiatrycznych obejmuje zaledwie jedną czwartą tej grupy. Pozostali leczą się prywatnie, co jest ogromnie kosztowne, albo nie są leczeni wcale. – U dzieci wcześniej zdiagnozowane zaburzenia można wyleczyć. Dlatego tak ważna jest współpraca szkoły, pedagoga, psychologa i właśnie Środowiskowego Centrum Zdrowia Psychicznego,  a także stworzenie stanowiska case managera, profesjonalisty, który poprowadzi dziecko i jego rodziców w procesie leczenia od początku do końca. Obecnie rodzice są bezradni, błąkają się z dzieckiem od poradni do przychodni i z powrotem – mówi dr Tomasz Rowiński, zastępca dyrektora Instytutu Psychologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Koncepcja leczenia zaburzeń psychicznych w systemie ŚCZP oznacza nie tylko konieczność wykształcenia nowego typu psychoterapeuty i pielęgniarki, ale przede wszystkim – rozbudowania kadry psychiatrów dla dzieci i młodzieży, których w Polsce prawie nie ma. Podstawowe znaczenie ma też budowanie prawdziwego, a nie pogardliwego, wizerunku ludzi dotkniętych kryzysem psychicznym, podobnie jak robi się to na Zachodzie. Będą temu służyć kampanie społeczne, informacyjne i profilaktyczne.

100 mln zł na Środowiskowe Centra Zdrowia Psychicznego w Wielkopolsce

Głównym założeniem ŚCZP jest zapewnienie kompleksowej pomocy –  doraźnej, konsultacyjnej, krótkoterminowej i długoterminowej. W każdym centrum będzie działał punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, dostępny 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę. Pacjenci będą przyjmowani bez skierowania, bez czekania na umówiony termin wizyty. Będą także działały tzw. zespoły mobilne, przyjeżdżające do chorego do domu. Zgodnie z planami, Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego powstanie w każdym z wielkopolskich powiatów i będzie oferować kompleksowe wsparcie zarówno w sferze medycznej, jak i społecznej.

– Na utworzenie ŚCZP przeznaczamy blisko 100 mln zł. Są to środki Europejskiego Funduszu Społecznego i środki budżetu państwa. Celem funkcjonowania tych centrów będzie wsparcie zdrowia psychicznego naszych mieszkańców, ponieważ nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, że tak naprawdę jedna czwarta z nas napotyka na jakieś problemy psychiczne – mówi Sylwia Wójcik, dyrektor Departamentu Wdrażania Europejskiego Funduszu Społecznego UMWW w Poznaniu. – Realizatorami projektów mogą być samorządy, ich jednostki organizacyjne, podmioty lecznicze i organizacje pozarządowe. Zależy nam bardzo na zawieraniu partnerstw między tymi podmiotami, to istota projektów – podkreśla dyrektor Wójcik.

Inicjatywa urzędu marszałkowskiego jest pierwszą w Polsce wspieraną z dotacji Regionalnego Programu Operacyjnego. Konkurs na utworzenie placówek został ogłoszony w listopadzie, a przyjmowanie wniosków potrwa do 2 lutego br.